519 stories
·
0 followers

Mispronunciation

2 Comments and 6 Shares
I pronounce epitome "EPPY-tome", but EpiPen "uh-PIE-pen".
Read the whole story
Share this story
Delete
2 public comments
alt_text_bot
6 hours ago
reply
I pronounce epitome "EPPY-tome", but EpiPen "uh-PIE-pen".
Covarr
6 hours ago
reply
I frequently misspell people's names, but only if they're easy. Nebuchadnezzar? You're okay. But Bob? Expect an extra O in there somewhere.
Moses Lake, WA
instig
5 hours ago
Covarr you're a geniiius

#4862438: "lodówka z inteligentnymi

1 Share
<rd> "lodówka z inteligentnymi drzwiczkami, wyświetlającymi zawartość wnętrza"
<rd> .. ech, to sie nazywa "szyba"
Read the whole story
Share this story
Delete

Hipokryta

1 Share
Po przeczytaniu tekstu poniżej drogi czytelniku wybierzesz sam czy jestem hipokrytą, pesymistą czy realistą no chyba, że jeszcze jakieś inne określenia będą pasowały. Kilka dni temu poznany redaktor lokalnego oddziału ogólnopolskiej gazety codziennej poprosił mnie, czy mógłbym napisać kilka zdań co mi dała Unia Europejska. Bardzo się ucieszyłem, że jeszcze ktoś o mnie pamięta i […]
Read the whole story
Share this story
Delete

Demotywujące cytaty, które mówią samą prawdę

1 Share
Macie już dość infantylnych hasełek podnoszących na duchu umieszczanych na słodkim różowiutkim tle? Jeśli tak, to te sentencję są właśnie dla Was, ale…

Read the whole story
Share this story
Delete

Lubić wszystkich, nikogo nie oszczędzać czyli Internetowy Dzień Życzliwości Zwierza

1 Share

Wchodzisz na Facebooka. Instagrama. Twittera. Ktoś jest wściekły bo zwiał mu autobus, komuś przeszkadza kolega z pracy, inny dostał głupiego maila, szefowa nie dała urlopu, pada. Dorzuć do tego informacje. Politycy znów podjęli decyzję której nie rozumiesz, napięcia międzynarodowe rosną, gatunki zwierząt wymierają, ludzie nie mówią prawdy. Zł, smutno i tylko czasem w tle przewinie się zdjęcie puchatego kotka. Trochę za mało.

Zwierz ogłosił pierwszy Internetowy Dzień Życzliwości kilka lat temu. To był pomysł by walczyć (na swoim małym poletku) z Internetowym hejtem. Z tym, że ludzie piszą sobie niemiłe rzeczy zamiast powiedzieć coś sympatycznego, tym że możliwość skrytykowania kogoś sprawia, że sięgamy po klawiaturę szybciej niż chęć pochwalenia. Pod postem gdzie można skrytykować pojawia się kilkadziesiąt komentarzy. Tam gdzie ktoś chwali się osiągnięciem pojawia się proste „gratuluje” czy serduszko. Jakbyśmy nie umieli kreatywnie powiedzieć sobie niczego miłego. Jakby nam brakowało tej umiejętności wyrażania pozytywnych opinii – o innych ludziach, o ich osiągnięciach, o życiu. Zwierz ma wrażenie, że to nie do końca czyjaś wina. Do tego skłania nas nie tylko Internet. Ogólnie – zwłaszcza w Polsce – żyjemy w świecie który ciągle powtarza „Naucz się przyjmować krytykę”, „Naucz się krytykować”. Chwalić uczą się głównie ludzie z wielkich firm. Po to by dostać o swoich pracowników jeszcze więcej.

Pierwsze cztery kadry komiksu nieocenionego Dema. Całość znajdziecie TU

Jednak ostatni rok trochę zmienił spojrzenie zwierza na Internetowy Dzień Życzliwości – ten mały projekt który całkiem ładnie działa wśród czytelników i znajomych zwierza. Zwierz pomyślał sobie, że im bardziej czujemy niepokój tym bardziej powinniśmy być dla siebie mili. Tego, że życie nie zawsze bywa miłe i nie wszystko układa się zgodnie z naszą wizją świata nie zmienimy. A przynajmniej nie zmienimy w ciągu jednego dnia. Ale nie zmienia to faktu, że tym kto pomaga nam trudniejsze czasy przetrwać są ludzie wokół nas. Nie tylko ci bliscy, także ci którzy dostarczają nam lektur do czytania, filmów do oglądania, mądrego spojrzenia na świat czy wspomnianych zdjęć puchatych kotków. Ci wszyscy którzy pomagają nam uporządkować sobie myśli, czy po prostu odejść do kolejnej niepokojącej informacji i żyć dalej. Stąd zwierz pomyślał sobie, że ten jego pomysł nabiera nieco innego odcienia. Nie chodzi jedynie o walkę z hejtem  – chodzi o takie podziękowanie sobie wzajemnie za fajne rzeczy które dla siebie na wzajem robimy. Ale też o powiedzenie sobie wzajemnie „lubię cię”. To zaskakujące że ze słowa „nienawidzę” korzystamy tak często, że właściwie straciło swoje pierwotne bardzo negatywne znaczenie. Dziś nienawidzić można nawet słodzonej kawy i kolejek po bilety. Na tym tle zdanie „lubię cię” nadal brzmi zaskakująco niecodziennie. Sam zwierz wypowiada je tak rzadko że brzmi niemal jak najskrytsze wyznanie. Cóż za przewrotność języka i jak ładne odwzorowanie stanu ducha.

Każdy życzliwy post powinien zawierać szczęśliwego mopsa

Tak więc tegoroczny #IDŻ odbywa się tak samo i zupełnie inaczej. Zwierz zachęca was jak co roku – idźcie do swoich ulubionych internetowych twórców, znajomych, ludzi których znacie tylko z netu i powiedzcie co czujecie. Że ich lubicie. Że cieszycie się, że są, że lubcie czytać ich posty, oglądać obrazki. Czytać o ich psie, kocie i mężu. Idźcie i powiedźcie to coś miłego co krąży wam gdzieś z tył głowy a czego nie mówcie zajęci krytykowani czyjąś literówką, kłóceniem się o sprawy społeczne, czy o to czy Iron Fist był dobrym serialem czy też nie. Napiszcie coś miłego – bo świat jest nie miły i trzeba w nim pamiętać by co pewien czas podziękować tym którzy czynią nasze życie lepszym. Nie dlatego, że to nasz obowiązek ale dlatego, że dzięki temu od razu robi się lepiej. Zwierz może powiedzieć z własnego doświadczenia – ilekroć dostaje jakąś wiadomość od czytelnika czy czytelniczki zawsze robi mu się miło. Tak więc po kolei:

  1. Wybierzcie kogoś kto czyni zawsze życie w Internecie lepszym – znajomych, kolegów, twórców – może to być jedna wyjątkowa osoba, może to być post zbiorczy albo indywidualny.
  2. Napiszcie coś miłego. Dlaczego ich lubicie. Albo co wam się podoba. Albo co wam leży na sercu. Ważne żeby to było coś pozytywnego. Nie musi być długo. Nie musi być wylewnie. Ale chodzi o to by zmienić sposób myślenia – zamiast pisać o rzeczach złych, piszcie o dobrych
  3. Jeśli możecie oznaczcie post #IDŻ – dzięki temu można śledzić potem te wszystkie miłe wpisy. Zwierz to robi i robi mu się cieplutko na serduszku. Nie chodzi tu o promowanie bloga – jakby nie musicie zaznaczać że to akcja Zwierza.
  4. Nic z tej akcji nie ma wydźwięku komercyjnego. To po prostu przejaw faktu, że zwierz jest taką Polyanną Internetów.

No dobrze to wszystko w tym roku. Mam nadzieję, że zalejecie się wzajemnie może nie miłością ale pozytywnymi emocjami. Zwierz nie chce zmieniać świata ale chce w was pobudzić tą strunę odpowiedzialną za mówienie ludziom miłych rzeczy. Bo to jest ważne byśmy sobie mówili nie tylko o tym co nas boli ale o tym co nas cieszy. Informowali się nie tylko o tym co jest problemem ale też o tym co jest dobrze. Chodzi o to żebyśmy byli dla siebie życzliwi. Zwierz bowiem bardzo wierzy w życzliwość. Bardziej niż w cokolwiek innego. Jak zwierz niedawno pisał – gdzieś tam pod koniec długiego tunelu świeci jasne światło lepszego świata. I dla zwierza jest oczywiste że bez wzajemnego wspierania się i życzliwości nigdy tam nie dojdziemy. A przynajmniej nie dojdziemy tam razem.

Ps: Zwierz spędza filmowy weekend w Łodzi – jak wróci wszystko wam opowie ale w niedzielę nie będzie wpisu.

Artykuł Lubić wszystkich, nikogo nie oszczędzać czyli Internetowy Dzień Życzliwości Zwierza pochodzi z serwisu zwierz popkulturalny.

Read the whole story
Share this story
Delete

Mistrzowie Internetu VI - picie alkoholu w celach naukowych

1 Share
Dziś m.in. aktywność członka PiS-u, otwieracz do piwa w samochodzie, dekolt hydraulika oraz feminizm w islamie.#1.…

Read the whole story
Share this story
Delete
Next Page of Stories